Z przykrością informujemy o
zawieszeniu importu i dystrybucji
Kwiatów Dzikiego Hibiskusa
W razie pytań proszę o kontakt:
kontakt@dzikihibiskus.pl
Australijskie Kwiaty Dzikiego Hibiskusa
Luksus, oczarowanie i HIT każdego przyjęcia!!!
Kwiaty dzikiego hibiskusa w syropie są pięknym i ekskluzywnym produktem, który może być używany jako dodatek do drinków, aperitifów lub wszelkiego rodzaju potraw czy deserów. Kwiaty mogą być również wykorzystane jako bajecznie piękna, fantazyjna i w 100% jadalna dekoracja.
Najpopularniejsze jest jednak użycie kwiatu hibiskusa w połączeniu z szampanem lub winem musującym. Wystarczy umieścić kwiat hibiskusa na dnie kieliszka do szampana, dolać trochę syropu (wedle uznania) oraz szampana. Bąbelki spowodują otwarcie się kwiatu, który można zjeść po wypiciu szampana.
Kwiaty Dzikiego Hibiskusa dostarczą niezapomnianych i wyjątkowych wrażeń
oraz podkreślą ekskluzywny charakter każdego przyjęcia!!!
Kwiaty dzikiego hibiskusa w syropie mogą być serwowane zarówno na przyjęciach, weselach, urodzinach jak i na romantycznych kolacjach. Podniosą one rangę każdego przyjęcia i nadadzą mu ekskluzywny charakter. Oczarują Państwa nie tylko swoimi walorami wizualnymi, ale również smakowymi. Kwiaty dzikiego hibiskusa mają pyszny smak malin i rabarbaru.
Kwiaty Dzikiego Hibiskusa zdobyły już wielką popularność!!!
Australijskie kwiaty dzikiego hibiskusa w syropie zdobyły już wielką popularność w USA, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech. Są one dostępne w tak prestiżowych miejscach jak Harvey Nichols w Londynie, Citarella w Nowym Jorku czy Galerii Lafayette w Paryżu. Kwiaty dzikiego hibiskusa w syropie na stałe już wpisane są do kart ekskluzywnych barów i restauracji takich jak choćby Hotel Dorchester w Londynie, Le Meurice w Paryżu czy restauracji "Amber Room" w Warszawie oraz renomowanych sieci sprzedaży na całym świecie.
O kwiatach dzikiego hibiskusa w syropie można również przeczytać m.in. w styczniowym wydaniu New York Times (http://www.nytimes.com/2008/01/23/dining/23stuf.html?_r=3&ref=dining&oref=slogin&oref=slogin), w dwutygodniku "Party", czy magazynie "Nasz Ślub".
